O autorze
Ente Cafe to Dominika i Ania, córka i mama. Prowadzimy razem pracownię cukierniczą i sklep internetowy z wypiekami: www.entecafe.pl.
W Ente pieczemy chrupkie z zewnątrz i miękkie w środku bezy, kremowe i puszyste serniki, tarty na słodko i słono oraz pyszne babeczki. Wszystko z naturalnych składników wysokiej jakości. Prywatnie również pieczemy, a do tego gotujemy. Na blogu będę pisać o przepisach wartych wypróbowania, swoich inspiracjach i ciekawych historiach z pracowni. Czasami wpisy będzie publikować moja mama.

Ciemno, zimno, a więc czekolada!

Czekolada na gorąco
Czekolada na gorąco Ente Cafe
Listopad na szczęście się skończył, ale dni nadal są ciemne i zimne. Nie wiem jak Was, ale mnie przygnębia brak słońca i to, że już o 16-tej jest ciemno. Jest na szczęście coś, co zawsze i wszędzie poprawia mi nastrój: gorąca czekolada. To nic trudnego, a dobrze zrobiona potrafi naprawdę zdziałać cuda.

Lubię gęstą i nie za słodką czekoladę. Taką bez dodatkowego cukru. Ważne żeby była ciepła i gęsta. Bardzo lubię dodawać do niej dodatki: dobry likier wysokoprocentowy, ciemny rum lub brandy, cynamon lub kardamon, chili lub wanilię. Wszystko zależy od nastroju i potrzeby. Nie liczcie tylko na czekoladę w wersji light. Pyszna i gęsta jest kaloryczna i tłusta. Nie przejmujcie się tym. W zimny, ciemny dzień ważniejsze jest, żeby poczuć się po prostu dobrze :)

Gorąca czekolada dla dorosłych
(porcja dla 1-2 osób)
100 g ciemnej czekolady, najlepiej 70%
200 ml mleka 3,2 %
100 ml śmietany 36%
alkohol wedle uznania, ale proponuję likier pomarańczowy (2-3 łyżki)

Do małego garnuszka wlewamy mleko i śmietanę. Podgrzewamy przez kilka minut na średnim ogniu i dodajemy połamaną na kawałki czekoladę (lub groszki czekoladowe). Mieszamy łyżką, ciągle podgrzewając. Pozwalamy czekoladzie się zagotować i gotujemy przez 1-2 minuty. Zdejmujemy z ognia, dodajemy alkohol i mieszamy. I już! :)

Jeżeli macie ochotę na czekoladę bez alkoholu, ale z nutą smakową pamiętajcie żeby przyprawy dodać razem z czekoladą, a nie na samym końcu (muszą mieć chwilę żeby uwolnić swój aromat). Ci, którzy wolą słodszą wersję czekolady mogą dodać na końcu gotowania miód lub brązowy cukier.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...